Odpady oczyszczą jeziora, a potem nakarmią rośliny. Ta „przewrotna” technologia zmienia problem w rozwiązanie
Technologię, która jednocześnie oczyszcza jeziora, daje drugie życie odpadom i zamienia wodne zanieczyszczenia w nawóz dla rolnictwa opracowali naukowcy Politechniki Krakowskiej. Wraz z partnerami z Polski, Niemiec i Litwy stworzyli inteligentne materiały na bazie odpadowych zeolitów i sorbentów, które wychwytują z wody związki azotu i fosforu, odpowiedzialne za eutrofizację. Po recyklingu można je przekształcić w nawóz do roślin z kontrolowanym tempem uwalniania składników pokarmowych! Na kampusie głównym Politechniki w Krakowie eksperymentalnie rosną już rośliny, wspomagane takim nawozem. Za innowacyjny pomysł zespół z Wydziału Inżynierii Materiałowej i Fizyki oraz Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki PK otrzymał już złoty i srebrny medal na prestiżowych międzynarodowych targach i wystawach wynalazków – Kaohsiung International Invention Design EXPO oraz EUROINVENT.
Zespół projektu CleanLake tworzą partnerzy z Polski, Niemiec i Litwy / Fot. archiwum zespołu CleanLake
Kto nie zaznał tego problemu? Wyczekiwany urlop, upał, chciałoby się schłodzić w jeziorze. A tu zakaz kąpieli. Woda mętna jak zupa, królują w niej sinice i glony. Ta zmora wakacyjnych kurortów to tylko jeden z objawów eutrofizacji czyli jednego z najpoważniejszych problemów współczesnej gospodarki wodnej.
Eutrofizacja czyli przeżyźnienie środowiska jezior, rzek i mórz jest procesem nadmiernego wzbogacania wód powierzchniowych w biogeny – przede wszystkim związki azotu i fosforu. Naturalnie powolny proces przyspieszyła intensywna działalność człowieka. Do wód trafia coraz więcej zanieczyszczeń komunalnych, przemysłowych i z rolnictwa, co ma dla ekosystemów śmiercionośne skutki. Eutrofizacja prowadzi m.in. do masowego, niekontrolowanego rozwoju glonów i sinic, zmętnienia wody i ograniczenia dostępu światła do roślin, obumierania wodnej flory, śnięcia ryb i innych organizmów wodnych, zmniejszenia bioróżnorodności, pogorszenia jakości wody aż do pojawienia się w niej niebezpiecznych dla ludzi i zwierząt toksyn.
Dr hab. inż. Michał Łach, prof. PK (na zdjęciu z lewej) i zespół projektu podczas badań / Fot. archiwum zespołu CleanLake
Innowacyjne materiały z odpadów lekiem na eutrofizację wód
Problem podjęli naukowcy Politechniki Krakowskiej w ramach międzynarodowej kooperacji w projekcie CleanLake. Opracowali systemy uzdatniania wody na bazie zeolitów pozyskiwanych z przemysłowych odpadów, przeciwdziałające procesowi eutrofizacji. To rozwiązanie na kilka sposobów wspiera środowisko przy wykorzystaniu zasad gospodarki obiegu zamkniętego.
– Opracowaliśmy innowacyjne sorbenty i zeolity, oparte na autorskiej metodzie ich produkcji, które w sposób celowany i selektywny usuwają z wody związki azotu i fosforu, atakując pierwotną przyczynę problemu eutrofizacji – wyjaśnia dr hab. inż. Kinga Korniejenko, prof. PK, jedna z autorek technologii, kierownik projektu CleanLake. Metoda pozwala na przekształcenie uciążliwych, trudnych do zagospodarowania odpadów energetycznych i mineralnych w wydajne, kompozytowe sorbenty o precyzyjnie zaprojektowanej strukturze porowatej. Materiały te mogą składać się nawet w 80% z surowców odpadowych, co drastycznie obniża koszty produkcji i redukuje ilość odpadów trafiających na składowiska.
Kluczem do przełomu jest odejście od tradycyjnych, energochłonnych i kosztownych metod wytwarzania zeolitów. – Nasza technologia polega na niskotemperaturowej syntezie zeolitów z odpadów przemysłowych, takich jak popioły lotne, popioły ze spalania biomasy, itp. W procesie wykorzystujemy roztwory alkaliczne o niskim stężeniu, nieprzekraczającym trzech moli na litr, oraz temperatury rzędu zaledwie 20-25 stopni Celsjusza. To znacząco odróżnia naszą metodę od klasycznych, wymagających aktywacji hydrotermalnej w podwyższonych temperaturach i ciśnieniu. Kluczowe jest również to, że nasze złoża sorbentowo-zeolitowe składają się z różnych materiałów wytwarzanych w Polsce i na Litwie – mówi dr hab. inż. Michał Łach, prof. PK, współautor wynalazku.
Rewolucja w syntezie zeolitów – od popiołu do zaawansowanego sorbentu
Opracowanie technologii to wieloetapowy proces. Rozpoczęła go ocena i szczegółowa charakterystyka różnych odpadów przemysłowych, takich jak popioły lotne i denne z elektrociepłowni, pozostałości po spalaniu biomasy czy odpady wydobywcze. – Ten etap jest kluczowy, ponieważ każdy rodzaj surowca charakteryzuje się nieco innym składem chemicznym i mineralogicznym, co wymaga indywidualnego podejścia i optymalizacji parametrów syntezy – mówi dr hab. inż. Michał Łach, prof. PK.
Kolejny etap to właściwa produkcja zeolitów metodą aktywacji alkalicznej, która w przypadku tej technologii przebiega w warunkach łagodnych, ale ściśle kontrolowanych. Naukowcy optymalizują proces pod kątem uzyskania pożądanej struktury porów, maksymalizacji powierzchni właściwej oraz zdolności do wymiany jonowej, co bezpośrednio przekłada się na skuteczność sorpcyjną gotowego materiału.
Potem trzeba zneutralizować wysokie pH, czyli staranne umyć i oczyścić produkt z wykorzystaniem zamkniętego obiegu wody procesowej, co eliminuje ryzyko przedostania się zanieczyszczeń do środowiska. A dalej następuje formowanie kompozytowych materiałów sorpcyjnych, które charakteryzują się wysokim powinowactwem do jonów azotu i fosforu, czyli głównych sprawców eutrofizacji.
Ze zużytego sorbentu powstanie wartościowy nawóz
Jak to działa w praktyce? Z wykorzystaniem inteligentnych materiałów sorpcyjnych można budować wodną infrastrukturę o podwójnym zastosowaniu. Ścieżki czyszczące na brzegach jezior i stawów, pomosty dla ptactwa czy podwodne siedliska dla małych zwierząt i ryb, mogą służyć i ludziom i zwierzętom, a jednocześnie dzięki umieszczeniu w nich inteligentnych sorbentów, redukować ilość fosforu i azotu w wodzie.
– W ten sposób nasz projekt daje podwójne korzyści. Proponuje tworzenie funkcjonalnych i estetycznych przestrzeni do rekreacji, które równocześnie wspierają czystość wód i bioróżnorodność – mówi dr hab. inż. Kinga Korniejenko, prof. PK.
– Sorbent po zużyciu – gdy jest już nasycony zanieczyszczeniami/biogenami – nie trafia na składowisko. Może być przetwarzany np. na nawozy o spowolnionym uwalnianiu, co zamyka obieg składników odżywczych, zwraca je do cyklu rolniczego i wspiera zrównoważoną produkcję żywności. W ten sposób odpady stają się nie tylko skutecznym sorbentem, ale i cennym nawozem, który wspomaga wzrost roślin – tłumaczy dr inż. Agnieszka Grela, członkini zespołu badawczego.
Jak taki nawóz wspiera rozwój roślin można już zobaczyć na terenie głównego kampusu Politechniki Krakowskiej przy ulicy Warszawskiej w Krakowie. Naukowcy z Wydziału Inżynierii Środowiska PK hodują tu eksperymentalnie rośliny, które od początku swojego wzrostu są zasilane nawozem powstałym właśnie z odpadów materiału sorpcyjnego, wykorzystanego wcześniej do oczyszczania wody w ramach projektu CleanLake. – Doświadczenia prowadzimy w kontrolowanych warunkach. Monitorujemy wzrost roślin. Uzyskane wyniki porównamy z efektami nawożenia, uzyskanymi przy zastosowaniu produktów rynkowych, wykorzystywanych w uprawie pszenicy i rzepaku – mówi dr inż. Agnieszka Grela. Badania pozwolą ocenić, czy materiały, które wcześniej służyły do oczyszczania wód, mogą zostać ponownie wykorzystane jako skuteczne nawozy o kontrolowanym uwalnianiu składników niezbędnych do prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin. – Takie rozwiązanie wpisuje się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym, ograniczając ilość odpadów oraz zwiększając efektywność wykorzystania surowców – podkreśla dr Grela.
Technologia z laboratorium dla zarządców wód, samorządów, firm wodociągowych, rolników
System opracowany przy udziale Politechniki Krakowskiej powstał w ramach międzynarodowego projektu CleanLake. Współfinansuje go Unia Europejska w ramach programu M-ERA.NET, a realizują – w konsorcjum z liderującą badaniom krakowską uczelnią – Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, firma PROTE Technologie dla Środowiska Sp. z o.o., Akademia Górnicza we Freibergu (Niemcy) oraz Wileński Uniwersytet Techniczny im. Giedymina (Litwa). W skład zespołu projektowego – obok prof. Łacha, prof. Korniejenko i dr Greli – wchodzą także dr inż. Beata Figiela, mgr inż. Kacper Oliwa, mgr inż. Elwira Rusinek z Politechniki Krakowskiej oraz dr hab. Maciej Gąbka, prof UAM i dr hab. Beata Messyasz, prof UAM z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Obecnie konsorcjanci z Polski, Niemiec i Litwy przygotowują wspólne zgłoszenia patentowe obejmujące systemy oczyszczania wód, które wykorzystują opracowaną przy udziale Politechniki Krakowskiej technologię: modułowy układ filtracyjno-sorpcyjny dla wód opadowych i spływowych oraz system podwodnych nośników balastowych z wymiennymi kasetami zeolitowo-sorpcyjnymi.
Systemy te są testowane w Polsce i Niemczech. – Testowaniem, implementacją i walidacją opracowanych rozwiązań w rzeczywistych warunkach na Jeziorze Kierskim zajmuje się polska firma PROTE Technologie dla Środowiska Sp. z o.o. – mówi prof. Michał Łach. – W przyszłości rozwiązania te mogą być stosowane nie tylko w jeziorach, ale również w wodach płynących, zbiornikach retencyjnych, rowach melioracyjnych i systemach podczyszczania wód opadowych.
Z ekonomicznego punktu widzenia technologia oferuje możliwość produkcji tanich, skalowalnych i wysokowydajnych sorbentów, których koszt wytworzenia jest nieporównywalnie niższy od dostępnych na rynku komercyjnych odpowiedników. – Otwiera to nowe możliwości dla przemysłu wodno-ściekowego, branży rekultywacji i inżynierii środowiska, oferując produkt o wysokiej selektywności i zdolności do regeneracji, który przewyższa konwencjonalne adsorbenty pod wieloma względami. Potencjał komercyjny rozwiązania, skierowanego do samorządów, zarządców jezior, przedsiębiorstw wodociągowych, a także do sektora rolniczego, wydaje się być ogromny – mówi dr hab. inż. Michał Łach, prof. PK.
Jako największą wartość projektu wskazuje połączenie nauki, technologii i praktyki środowiskowej. – Opracowywane systemy mogą przyczynić się do poprawy jakości wód, ograniczenia zakwitów glonów, ochrony bioróżnorodności i poprawy warunków życia lokalnych społeczności. Jednocześnie wykorzystanie popiołów lotnych, odpadów antropogenicznych i diatomitu tworzy nowe możliwości zagospodarowania surowców mineralnych oraz odzysku związków biogennych, które po związaniu w złożach mogą być dalej badane jako potencjalne składniki nawozowe – podsumowuje naukowiec Politechniki.
Zastosowanie takich rozwiązań ma też ważny efekt edukacyjny. – Przekłada się na wzrost świadomości ekologicznej wśród mieszkańców, którzy na własne oczy widzą pozytywne skutki wdrażania nowoczesnych, zielonych technologii – podkreśla prof. Kinga Korniejenko.
(mas, jp)
{fastsocialshare}


